Teksty na każdy temat (Reklama: drukowanie ,torty )
Sonsen wzruszyła ramionami. Co miałam robić? Walczyć z nimi? Sama, gołymi rękami? Pozostawiłam ich w spokoju, a i oni nie uprzykrzali mi życia. Kiedy się zjawiliście, po prostu odlecieli. Co to znaczy: sama? zapytała Gaeriela. Chcesz powiedzieć, że oprócz ciebie nie ma nikogo w całej stacji?Sonsen pokręciła głową. Prawdopodobnie nie powiedziała. To ogromny obiekt. Staraliśmy się ewakuować wszystkich mieszkańców, ale podejrzewam, że niektórzy pozostali. Co prawda, nikogo nie widziałam, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Mówiłaś o tej pierwszej racy przypomniał Lando. Czy zapaliło się ich więcej? Jeszcze tylko jedna. W sumie wybuchły dwie. Druga wystrzeliła mniej więcej dzień czy dwa przed rozpoczęciem zagłuszania i utworzeniem się interdykcyjnego pola. I nie pytajcie mnie, co mogli chcieć osiągnąć terroryści. Eksplozji pierwszej racy nie przeżył nikt, kto dałby się sterroryzować, a po pierwszym pożarze nie pozostało nic, co miałoby jakąkolwiek wartość. Uhm odparł machinalnie Lando. Wszystko przemawiało za tym, że ciemnoskóry mężczyzna błądzi myślami gdzie indziej.

(Reklama: cheap domain names )
