Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Nie mam pojęcia, jak i kiedy zdołamy przywrócić tam normalne warunki życia. A jeżeli już o tym mowa, sporo się natrudziliśmy, zanim przywróciliśmy normalny skład atmosfery w samej kabinie. Kiedyś nie miała własnego źródła powietrza, tylko kompresor, który po prostu zasysał powietrze z zewnątrz. Niestety, w tunelu i w pobliżu osi obrotu stacji było zawsze tak rzadkie, że nie dawało się nim swobodnie oddychać. Po tym zaś, gdy zapaliła się pierwsza raca, nasi technicy zainstalowali w kabinie sprytne urządzenie. Pozwala uniezależnić się od składu atmosfery na zewnątrz kabiny. A wszystko po to, żebym mogła bez przeszkód docierać tam, dokąd zechcę. Może nie wiecie, ale to najszybszy i najłatwiejszy sposób dostawania się z równika do rejonu lądowisk i sektorów, gdzie się z wami spotkałam. Nasi inżynierowie po prostu usunęli kompresor, a zamiast niego zainstalowali zbiorniki z powietrzem i regeneratory dwutlenku węgla. Co właściwie się wydarzyło? zapytał Lando. Pierwsza raca strzeliła przed jakimiś trzydziestoma, a może czterdziestoma standardowymi dniami odrzekła Sonsen.

(Reklama: )